Dzisiaj udało mi się dotrzeć do informacji, że gra
Grim Fandango - kultowa pozycja od Lucas Arts z 1998 roku -
prawdopodobnie trafi na Dreamcasta! Wszystko dzięki pewnemu człowiekowi, który
pracuje obecnie pracował nad przeniesieniem silnika
Residual na 128-bitową platformę Segi.
Jako Gracze stricte konsolowi
pewnie nie mieliście okazji do zapoznania się z tym dwunastoletnim
tytułem. Wcale się nie dziwię, bo
ja też. Jedynie
słyszałem o Grim Fandango
wiele dobrego. A o czym właściwie jest omawiana gra? Cóż,
ciężko tak w kilku zdaniach
ją opisać. Przyglądając się kilku recenzjom mogę stwierdzić, że
historia toczy się po drugiej stronie... życia. Tak. Główny bohater to Manny Calavery - pracownik
Departamentu Umarłych, który pomaga przejściu dusz do świata śmierci. Pewnego dnia napotyka on niejaką
Meche i, jak nietrudno zgadnąć,
zakochuje się w kobiecinie. Jak by tego było mało, przez przypadek
angażuje się w aferę korupcyjną...
Scenariusz jest bardzo ciekawy. Wszyscy, którzy mieli do czynienia z
Grim Fandango są zgodni, że trzyma on w napięciu do samego końca zabawy. Nic dziwnego - nad grą czuwał sam
Tim Schafer, autor tak pokręconych gier jak
Psychonauts (Xbox, 2005 rok), czy
The Secret of Monkey Island. Czy również posiadacze konsoli
Dreamcast przekonają się o jego kreatywności? Zobaczymy, chociaż ja radzę Wam
trzymać kciuki za
projekt przeniesienia GF na popularnego
Makarona (dop. po piętnastu minutach: ...który niestety jest prawdopodobnie już porzucony, ostatni post w temacie jest z 31. stycznia br.).