_

sobota, 13 listopada 2010

Dynamite Dreams is (probably) back!


Flagowym tytułem sceny DC jest zdecydowanie Alice Dreams. Wydana w 2005 roku gra pokazuje, jak utalentowani są niektórzy posiadacze konsoli z zakręconym logosem. Rozległe poziomy, wymagające dużych umiejętności platformowe ich partie, spora dawka humoru i wreszcie śliczna dwuwymiarowa grafika - oto główne zalety tej garażowej produkcji. Ale oczywiście nie wszystkie. Do plusów Alice Dreams należy koniecznie zaliczyć mnogość minigier, obecnych niemal na każdym kroku. Jedna z nich - kopia Bombermana - szczególnie spodobała się Graczom. Ich odzew był na tyle duży, iż autorzy postanowili rozwinąć przytoczoną minigrę w duży, niezależny projekt.

I właśnie tak narodził się pomysł na Dynamite Dreams. Pierwszy trailer promujący grę ukazywał dynamiczną rozgrywkę rodem z wymienionego wcześniej Bombermana. Ta jednak została wzbogacona o liczne elementy i ciekawe tryby. Najciekawszą opcją wydawała się możliwość gry dla czterech Graczy jednocześnie, co z miejsca miało uczynić DD doskonałą pozycją na konsolowe imprezy.



Gra miała trafić do czytników Dreamcastów w roku 2008. Była hucznie zapowiadana na stronie Alice Dreams i wydawało się, że nic już nie przeszkodzi w pojawieniu się w sprzedaży. A jednak - ślad o niej zaginął gdzieś w roku planowanej premiery. Przez moment nawet byłem pewien, że  DD podzieli losy Donk'a czy Jenny's Reunion. I to był błąd! Plotki mówią o tym, że gra jednak doczeka się premiery. Lecz nim to się stanie, okazję do wcześniejszego zapoznania się z tytułem będą mieli szczęśliwcy, którzy pojadą na coroczny zlot retro... do Francji.

Dokładniej mówiąc - do Cregy les Meaux niedaleko Paryża. To tam na imprezie nazwanej Retro Gaming Connexion ma odbyć się pierwszy turniej w DD! Czy to znak, że gra trafi do rąk posiadaczy Makarona? Warto mieć nadzieję!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz