_

niedziela, 3 kwietnia 2011

Geist Force trafi do czytników DC?


Jedną z lepiej zapowiadających się gier startowych dla DC w Ameryce był Geist Force. Ten space shooter (?) świetnie przedstawiał przepaść, jaka dzieliła najnowszą konsolę Segi od zacofanej technologicznie konkurencji. Grafika była wręcz oszałamiająca jak na 1998 rok, a każdy kolejny trailer tego tytułu robił jeszcze większe wrażenie na Graczach. Niestety, rok później, w momencie gdy popularny Makaron lądował w Ameryce, Geist Force został nagle i bez podania konkretnej przyczyny skreślony z list wydawniczych. Dlaczego? Bernie Stolar, ówczesny prezes amerykańskiego oddziału Niebieskich, powiedział w jednym z wywiadów, że gra nie spełniała oczekiwań rynku i jej jakość pozostawiała wiele do życzenia.

Czy jednak był to rzeczywisty powód skasowania gry? Tego nie wiemy. Wypuszczone do prasy obrazki i zaprezentowane filmiki z rozgrywki przeczyły tej tezie zdecydowanie. Bogactwo detali, płynna animacja, wreszcie, świetne, animowane przerywniki fabularne - czy faktycznie było tak źle? Moim zdaniem gra mogła odnieść spory sukces komercyjny i sprzedać się w setkach tysięcy egzemplarzy na starcie nowego systemu. Co za tym idzie, Geist Force mogło wypromować jeszcze lepiej Dreamcasta, niż miało to miejsce naprawdę. Tym bardziej, że gra przypominała w założeniach hit Nintendo z platformy N64 - Star Fox. W zasadzie schemat zabawy był ten sam. Lecimy kosmicznym statkiem przed siebie i niszczymy wrogie zastępy wojsk, które nawiedziły Ziemię. W połączeniu ze znacznie lepszą oprawą (także muzyczną), tytuł miał prawo zdobyć serca Graczy na całym świecie. Gra była ponoć gotowa w blisko osiemdziesięciu procentach i za zamkniętymi drzwiami na targach TGS w 1998 roku pokazywano nawet jej w pełni grywalną wersję.


Przez wiele lat Geist Force był marzeniem wszystkich posiadaczy ostatniej konsoli stacjonarnej Segi. Nawet tuż po jej oficjalnej śmierci łudziliśmy się, że kiedykolwiek będzie dane nam zagrać w ten świetnie zapowiadający się space shooter - podobnie jak było to z Propeller Arena i Half Life'em, grami, które co prawda nigdy nie weszły do sprzedaży, a które mimo wszystko pojawiły się nielegalnymi drogami na scenie. Na całe szczęście, kilka miesięcy temu na forum Assembler pewien użytkownik, podający się za byłego pracownika Segi, wystawił na sprzedaż płytkę z grą. Cena szybko podskoczyła do 600 dolarów i w ekspresowym tempie GD-ROM trafił do odpowiedniej osoby. Efekt? Na serwisie YouTube całkiem niedawno pojawił się krótki filmik demonstrujący działanie gry na zwykłym DC! Autor zapowiedział również jej wypuszczenie do Sieci, co oznacza nie mniej nie więcej, że... jednak zagramy w GF!

Wiadomość niesamowicie budująca. Wychodzi na to, że rok 2011 będzie (jest) najlepszym od lat dla wiernych fanów DC. Stormwind, GunLord, zajebiście zapowiadający się Hypertension, Geist Force... Jest cudownie! Czy może być jeszcze lepiej?

Przydatne linki:

1 komentarz:

  1. przemek miękina3 kwietnia 2011 11:36

    super! Dreamcast wciąż żyje :)

    OdpowiedzUsuń