_

sobota, 27 lipca 2013


Cześć! Sprawy osobiste czasem nie pozwalają mi zająć się blogiem. Niestety, pogoń za karierą i nieustanny rozwój zabierają mi większość wolnego czasu. Na całe szczęście Wy, Czytelnicy, nie śpicie! Lokaty podesłał niedawno dość obszerny tekst o VGA Boxie do DeCe. Z czym to się je? Jak to wygląda? Na te pytania odpowiada Kamil w już drugim artykule na łamach mojego bloga. Enjoy!
   


Od zakupu mojej konsoli minęło już z 5 miesięcy i chociaż poświęcam obecnie znacznie mniej czasu na giercową rozrywkę to stwierdzam, że DeCek był przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Niedługo po zakupie konsoli pod strzechy wpadł mi także panel LED LCD 42", który po prostu został stworzony do odpalania gier. W poprzednim miesiącu postanowiłem zrealizować plan, który po głowie mi się toczył praktycznie od dnia zakupu Makarona. Podjąłem więc decyzję i przeszedłem wreszcie do samodzielnej przeróbki mojej konsoli, żeby ta ostatecznie "pogodziła" sygnały wizji z TV LCD.

W tym krótkim artykule zawrę moje wszelkie refleksje odnośnie procesu modyfikacji konsoli, począwszy od aspektów technicznych jak i tych praktycznych.

Pierwszy argument, który pchnął mnie do modyfikacji to oczywiście odchylenie poziome o wartości ~31kHz możliwe do uzyskania z DeCeka, będące dzisiaj minimum wśród standardów wyświetlania obrazu jakie się namnożyły przez ostatnie lata. Moje zdumienie (zresztą nie pierwsze) względem pomysłowości inżynierów SEGI jest niebywale wielkie. W czasach, gdy jeszcze "szalał" standardy przenoszenia obrazu PAL/NTSC we wszystkich możliwych urządzeniach (wyłączając PCty) wpaść na taki pomysł było czymś na tyle przyszłościowym, że ludzie w owym czasie nie byli w stanie tego docenić, a tym bardziej wykorzystać. A szkoda bo jest to jedna z wielu ponadczasowych cech technicznych tej konsoli (po modenie, w pewnym sensie GD-Romie, czy zastosowanych układach, których ewolucje można doszukać się w dzisiejszych smartfonach, tabletach, czy innych nettopach). Mamy tu do czynienia z urządzeniem mocno wyprzedzającym rynek konsumencki, który zwyczajnie nie był wtedy gotowy na pełne przyjęcie tej konsoli. Ostatecznie chęć przeróbki podsyciły horrendalne ceny VGA BOXów, które są dostępne jedynie na rynku wtórnym. Rozważałem również zakup kabla od jednego z polskich użytkowników, ale cena tego rozwiązania to ok. 90 złotych i niestety w żaden sposób mnie nie zachęciła w momencie gdy porównałem, że wykonanie prostej płytki (z częściami z naddatkiem) wyjdzie mnie maksymalnie 15 złotych plus mój czas, który na to poświęcę.

Rachunek ekonomiczny jest prosty, szczególnie, że do tematu podszedłem bardzo ostrożnie i z rozwagą, aby nic nie spartolić. Czy się opłacało? Oceńcie sami.


Bez pośpiechu wykonanie płytki z wyprowadzeniem sygnałów to czas maksymalnie dwóch - trzech godzin dla człowieka choć trochę oswojonego z lutownicą. Najmniej czasu zajmuje przylutowanie przewodów do płyty konsoli, natomiast najwięcej - w moim wypadku - obróbka obudowy i jej poskładanie. O ile moje zdolności manualne stoją na poziomie maksymalnie dostatecznym (do tego moja "wbudowana" delira rąk ;) ) to operacja przebiegła w miarę pomyślnie.

Zanim przeszedłem do wycinania i wiercenia otworów trzeba było oczywiście wcześniej pomierzyć tylni panel pod kątem dostępnego miejsca we wnętrzu konsoli, aby wszystko zmieścić w obudowie co ostatecznie nie przyszło mi tak łatwo. Wynika to z tego, że elementy, które nabyłem w sklepie elektronicznym po prostu są standardową chińszczyzną, która ma spełnić swoją rolę. I też tak jest. Jeżeli macie do wyboru trochę droższe i mniejsze elementy to polecam pójście w tym kierunku (mam na myśli tu przełącznik i gniazdo jack). Ograniczając się tylko do jednego sklepu byłem pozbawiony tego wyboru. Przełożyło się to jedynie na to, że byłem zmuszony trochę więcej pokombinować.



Podczas rozmieszczenia elementów na tylnim panelu wzorowałem się na źródle, czyli stronie monkeya. Wziąłem pod uwagę jego sugestie odnośnie rozmieszczenia wszystkich otworów trochę wyżej niż docelowo przedstawił to na swoich zdjęciach, jednak to nie rozwiązuje wszystkich problemów. Trzeba wyliczać rozłożenie otworów pod kątem wymiaru elementów jakie udało nam się zakupić. Jednak jak już wielu to pokazało, konsola oferuje w swoim wnętrzu dostatecznie dużo miejsca, żeby dołożyć przełącznik sygnałów 15kHz/31kHz, gniazdo jack 3,5 mm, żeński D-Sub 15 pin oraz płytkę z "kawałkiem" elektroniki pasywnej. Jedynie nie jestem do końca zadowolony z wyciętego przeze mnie otworu na gniazdo D-Sub, jednak mogę się trochę usprawiedliwić tym, że nie miałem do dyspozycji żadnego sprzętu mechanicznego, który by mi to ułatwił – po prostu nacechowałem wstępnie otwór rozgrzaną lutownicą i kolejno pilnikami do metalu starałem się wyprofilować otwór względem profilu gniazda. Oczywiście "praktyka czyni mistrza" jak mawia mądre porzekadło i dzisiaj bym temat ogarnął w trochę inny sposób. Usiłowałem wykonać to na wzór gniazda, jednak bez precyzyjnych narzędzi i większych umiejętności w moim odczuciu jest to dość duże wyzwanie. Na chwilę obecną problem ten rozwiązałbym z innej strony, czyli najprościej jak się da. Zamiast profilować wyciąłbym otwór prostokątny i tyle. W każdym bądź razie jest to do poprawki.

Przełącznik dwustanowy i gniazdo audio pamiętajcie nie mogą być zbyt długie w stronę wnętrza. Moje elementy były dość "standardowe" (czyt. ogólnodostępne) dlatego napotkałem trochę schodów podczas zamykania górnej części obudowy, jednak w ostatecznym rozrachunku to przeskoczyłem co świadczy o tym, że w miarę dobrze wymierzyłem rozstaw tych elementów.

Polecam również nabycie przewodów sygnałowych o najmniejszej dostępnej średnicy, a w zasadzie nie tyle średnicy co grubości i większej elastyczności izolacji. Ułatwi to przeprowadzenie przewodów przez otwory z dolnego ekranu w górną część Dreamcasta. I uwierzcie mi na słowo - nie trzeba wycinać w ekranie miejsca na te dodatkowe kabelki jak to monkey zaprezentował na jednym ze zdjęć. Oczywiście można dla ułatwienia sobie montażu wykonać ten otwór, jednak odpowiednio długie przewody spokojnie można przełożyć przy otworach na śruby, pomiędzy dolnym, a górnym ekranem. Dodam jeszcze, że dużym ułatwieniem jest zakup kawałka kolorwanej taśmy, którą można rozdzielać na poszczególne, różnokolorowe przewody. Jest to bardzo wygodna metoda na oznakowanie przewodów. W momencie, gdy nie zdobędziecie takiej taśmy można się posłużyć jednokolorowymi przewodami i taśmą papierową do ich opisania na czas montażu. W trakcie składania płytki z elektroniką przez przypadek spreparowałem ją w lustrzanym odbiciu względem schematu ze strony monkeya. Poradziłem sobie z tym w taki sposób, że wydrukowaną kartkę z przykładem obróciłem o 180 stopni i robiłem dalej swoje... ;) 

Nacięcia pomiędzy ścieżkami wykonałem drobnym, płaskim śrubokrętem, a otwory pomiędzy nóżkami rezystorów poszerzyłem również tym samym śrubokrętem wykonując ruch kołowy wokół pionowej osi narzędzia na otworze do momentu, aż zostało przerwane połączenie pomiędzy prawą, a lewą stroną ścieżki. Tak przygotowana płytka jest gotowa do osadzenia elementów. Ułożenie wszystkich elementów zrealizowałem zgodnie ze wzorem opisu strony VGA BOXa.

Przy osadzaniu elementów pamiętaj o ustawieniu prawidłowej polaryzacji kondensatorów oraz diod półprzewodnikowych, gdyż od tego może zależeć "życie" Twojego Makarona.

Gdy przejdziesz do etapu rozizolowywania końców przewodów, które posłużą połączeniu strony lutów gniazda Multi-A/V z naszym układem, pamiętaj aby końce te nie były zbyt długie. Postaraj się, żeby miały długość lutu złącza bądź były niewiele dłuższe. Następnie je ocynuj, szczególnie zastosuj się do tego w wypadku, gdy będziesz się posługiwał lutownicą pistoletową - transformatorową. Dzięki temu unikniesz przegrzania złącza, a tym samym zmniejszysz ryzyko uszkodzenia konsoli. Czyli krótkie przyłożenie już nagrzanego grotu na przewód i punk lutowniczy i mamy gotowy spaw.

Kolejno monkey zaproponował zwarcie części pinów na złączu D-Sub resztkami drutu pochodzącego z ukróconych nóżek elementów. Osobiście poszedłem prostszą drogą cynując jeden rząd, który zwarłem z resztą masy na gnieździe krótkim przewodem. Przy tej czynności jedynie uważałem na to, aby cyna nie rozlała sie po sąsiadujących pinach i zostały zwarte tylko te piny gniazda, które podano na schemacie. Każde zwarcie z innym pinem może spowodować uszkodzenie sprzętu, więc uważaj!

To czego mi zabrakło, gdy miałem przygotowane wszystko do złożenia to pistolet na wkłady klejowe. Przy wielokrotnych "szarżach" z wyprowadzeniami i samą płytką, często niezabezpieczone przewody (ze względu na swoją grubość) się odrywały od otworów na płytce uniwersalnej lub od wyprowadzeń. Jeżeli masz do dyspozycji taki gadżet to z niego skorzystaj. Gdy będziesz miał wszystko gotowe, czyli w momencie gdy po przemierzeniu multimetrem i zweryfikowaniu całej logiki układu będzie wszystko ok, zaklej wierzchnią część płytki z której wychodzą przewody oraz przynajmniej gniazdo D-Sub. Zaoszczędzi Ci to dodatkowego rozkręcania obudowy w celu naniesienia ewentualnych poprawek oraz dodatkowo zaizoluje połączenia przed potencjalnym zwarciem.

Kolejnym problemem, który napotkałem to moja zła interpretacja działania sygnałów "SELECT" dla trybu 15kHz i 31kHz. Moje rozumienie polegało na tym, że założyłem działanie odseparowane wspomnianych sygnałów, czyli prościej pisząc, byłem pewien, że należy każdy sygnał tj. VGA i RGB z osobna połączyć z masą i przełączać pomiędzy sobą. Wszystko się jednak wyjaśniło po dokładnych oględzinach instrukcji. Otóż mój błąd polegał na tym, że zamiast je rozdzielać trzeba oba sygnały zewrzeć ze sobą oraz połączyć z masą. W ten sposób wywołuje się tryb 31kHz.



Równie ważnym i nierozłącznym aspektem, który się pojawia przy wprowadzaniu zmian jest demontaż konsoli. Tutaj również ukłon w stronę projektantów SEGI. Cała konstrukcja ma charakter modułowy co pozwala na swobodny i kompletny - a co najważniejsze - dziecinnie prosty demontaż DCka. Żeby rozkręcić konsolę pierwszy manewr jaki należy wykonać to wyjęcie modemu pod którym znajduje się jedna ze śrub mocujących górną pokrywę. Następnie kolejno wykręć resztę śrub z podstawy. Pokrywę należy zdjąć w pionie do góry, gdyż pod każdym innym kątem możesz uszkodzić czujnik rozruchu płyty. Gdy będziesz na etapie wyjmowania płytki z gniazdami padów, zwróć uwagę na długość śrub, ponieważ są one dłuższe od pozostałych, a posiadają dokładnie taką samą średnicę co cała reszta. Przy skręcaniu może to prowadzić do problemu, gdyż pozostałe, krótsze śruby nie złapią gwintów mocujących tą płytkę. Rozkręcenie reszty nie wymaga specjalnych uwag, wystarczy się jedynie zastosować do tego, aby wszystkie moduły (zasilacza, napędu) jak najostrożniej wyjmować również w pionie do góry. 

W kontynuacji tego artykułu, którą mam nadzieję ziścić w nadchodzącym miesiącu (czekam na aparat) zobrazuję Wam efekt mojej pracy. Myślę, że będzie warty udokumentowania z tej racji, że inaczej wewnętrznie rozwiązałem rozmieszczenie - bądź co bądź - jednak trochę różniących się elementów do tych, kóre można zobaczyć na stronie monkeya.

Jak widać całość jest dość prostym zabiegiem, chociaż czasochłonnym. Tak, czy siak warto temat rozbić na kilka dni jeżeli nie masz pewności, czy podołasz. Ja tak zrobiłem i się udało. Chciałbym jednak zaznaczyć, że miałem wcześniej do czynienia z lutownicą i namiastką elektroniki, dokładniej z zasadą działania poszczególnych elementów, posługiwanie się multimetrem (co jest niezbędne) oraz w razie konieczności użycie odsysacza. Jeżeli masz te podstawy opanowane to sobie na pewno poradzisz w przeciwnym razie poproś bardziej doświadczoną osobę o pomoc. W uczciwym serwisie elektronicznym za wykonanie takiej usługi - według mnie - jej koszt nie powinien przekroczyć kwoty 50 - 60 złotych z częściami.



Na koniec kilka słów o rezultatach oraz kilka "za i przeciw" tej przeróbce.

Po pierwsze zyskujemy możliwość podłączenia nowoczesnych monitorów/telewizorów LCD, czy też plazmy poprzez złącze VGA (przejściówek VGA->DVI i VGA->HDMI nie testowałem) ze zgodnymi częstotliwościami dla tego standardu.

Pierwsze co rzuciło mi się w oczy po odpaleniu Virtua Tennis 2, czy Soul Calibur to iście salonowa dynamika obrazu. Wyraźnie wzrosła i muszę nadmienić, że ten efekt również zauważył kumpel, z którym często współzawodniczymy. Nasycenie kolorów oraz kontrast również się poprawiły, a efekt tzw. "palowskiego blurea" znikł. Obraz po prostu jest ostry jak brzytwa. Mam również wrażenie, że gry w obecnym połączeniu mają mniejszą tendencji do przyhaczania. Wygląda na to, że takie wyjście powinno być "naturalnie" montowane w Dreamcastcie. PAL przy tym niestety stanąć nie może, a w szczególności, gdy łączymy konsolę tradycyjnymi "czinczami", czy modulatorem RF pod jakiegokolwiek LCDka. Te tryby mają sens jedynie pod tradycyjnymi odbiornikami TV.

Wadą natomiast takiego rozwiązania to pełna ingerencja w konsolę co może prowadzić do trwałego jej uszkodzenia. Nie każdemu może się podobać branie "pod nóź" obudowy oraz lutowanie dodatkowej płytki. Kolejną wadą jest konieczność korzystania z odseparowanego wyjścia fonii (nomen-omen uzasadnionego). Do końca tej niedogodności wadą nie można nazwać. Może to stanowić problem, gdy telewizor uniemożliwia  korzystanie wejścia VGA w tandemie z wejściami chinch.

Osobiście jestem bardzo zadowolony, rozrywka stała się dzięki temu przyjemniejsza biorąc pod uwagę brak ułomności starego PALu oraz typowego rozmycia dla tego standardu, który tak naprawdę się skończył z tradycyjnymi telewizorami CRT. Do tego wzrost dynamiki, ostości i kontrastu w mojej opinii niweluje resztę niedogodności płynących z tej przeróbki. Ostatecznie jeszcze możecie się zawieść, gdy zapisy stanów gier są zależne od częstotliwości w jakiej grę uruchomimy. Z mojej praktyki nie można odczytać stanu gier uruchomionych w 50Hz (w tym wypadku z MSR oraz Shenmue). W tym momencie pozostaje zacząć od zera lub dokończyć rozgrywkę w PALu.

Reasumując - troszeczkę to rozwiązanie zostało niedocenione przez producentów gier. Mam tu na myśli widescreen. Jak do tej pory z tych gier które posiadam, widescreen jest w pełni wspierany przez MSR i Tokyo Xtreme Racing 2. Jeżeli znacie inne tytuły pozwalające wyświetlić się w pełnej szerokości to zapraszam do udzielania się komentarzach. Wszystkiego dobrego. [Lokaty]


PS. Prawie bym zapomniał wypisać te kilka tytułów, które się nie dogadały u mnie z VGA BOXem:

- Bust A Move
- Bangai-O
- Soul Fighter
- Jimmy White's 2 (tej najmniej żałuję, straszny krap)

PS2: Szczegółowy schemat i opis montażu wyjścia VGA znajdziecie na stronie: http://www.mmmonkey.co.uk/console/sega/dc-vga.htm


25 komentarzy:

  1. Niekoniecznie trzeba ingerować w konsolę. Osobiście sam zrobiłem takiego moda, ale zewnętrznego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Damnum, a mógłbyś podać źródło do takiej przeróbki?

    OdpowiedzUsuń
  3. Opierałem się na tym, które podane jest na końcu, czyli ze stronki mmmonkey.co.uk :)
    Po prostu wyprowadziłem to kablem, a całość upchnąłem w pudełku po kremie :D
    Moje wypociny można obejrzeć tutaj:
    http://imgur.com/a/ZPqb3#0
    Jest to wersja beta, niepoprawiona pod względem lutowań. Ostatnio siedziałem nad tym i wszystko staranniej zrobiłem, a na końcu zalałem klejem na gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm, oryginalne ;) Podoba mi się to. A czy wg Ciebie osoba bez doświadczenia z lutownicą jest w stanie coś takiego wykonać? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zrobić external przeróbkę? też o tym myślałem. Wtyk kabla composite chciałem wykorzystać do zrobienia właśnie zewnętrznej przeróbki ale myślałem, że się nie da skoro komuś się udało to poproszę szerzej opisać projekt :)

    Z innej beczki zapraszam tu http://www.ppe.pl/blog-40212-1729-dreamcast_15_lat_po_premierze.html do wypowiadania się w komentarzach dzięki czemu uświadomimy innych użytkowników PPE.PL o tym, że DC nadal ma się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zacznijmy od tego, że kabel composite niestety nie zadziała. Nie ma on wszystkich pinów, które wykorzystywane są przy sygnale VGA. Koniecznie musi być RGB, lub inny ze wszystkimi pianami we wtyczce, daje nam to swobodę w dopasowywaniu konkretnych linii.
    Co do samego wykonania, to cały proces przebiega podobnie. Wszystko upychamy do pudełeczka. Rożnica polega na tym, że linie we wtyczce są odwrotnie ustawione, aniżeli w przypadku internal moda.


    @Tomcio
    Myślę, że da się. Ja sam przygodę z lutownicą zacząłem robiąc tego VGA Boxa. Na początku było słabo, co chwilę zimny lut, tu się kabelek oderwał, zaś tu w ogóle nie chciał się trzymać. Jednak po pewnych poprawkach było już coraz lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. przez tego bloga nie da się wysłać priva do autora bo nie widzę takiej opcji?

    Chciałem Tomcio zapytać jak ci idzie z recką sturmwinda, aby wrzucić ją na PPE i może gdzieś jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisz na adres: tomciozdwola@gmail.com

      Usuń
  9. Tutaj xzer0. Obecnie mam prawie złożonego autorskiego "DC multi box". Wszystko zrobione własnoręcznie. Nawet wtyczki sam zrobiłem. Ta zabawka jest wyposażona w czytnik kard sd, wyjście rgb, vga, jack 3.5 i chinche. Wystarczy podłączyć wszystkie gniazda do płytki z vga. SD jest skończony i nawet go uruchomiłem. Na początku miałem problemy z tym, bo nie widział karty. Jest to zasługa własnoręcznej wtyczki. Trzeba ją wsadzać pod lekkim kątem i wtedy wszystkie piny zaskakują. Muszę jeszcze popracować nad wtyczkami aby nie było takich cyrków, choć jak się włoży to siedzi. Muszę to jeszcze opatentować...... i włożyć do obudowy po routerze.

    OdpowiedzUsuń
  10. A macie Panowie zdjęcia swoich konsol? Chętnie podepnę je do tego, bądź po prostu stworzę nowego posta ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój niedokończony ale wrzucę po zrobieniu

    OdpowiedzUsuń
  12. @ Damnum
    Rowniez rozwazlem wykonanie przerobki na zewnatrz jednak dostanie drimkastowej wtyczki multiav w Polsce moze byc trudne. Gdybym taka posiadal wykonalbym podobny kabel jaki mozna dostac na alledrogo. Bralem rowniez pod uwage zakup i rozwalenie kabla scart/svideo do tego celu, jednak koszta przesadzily. Jestem zadowolony w kazdym badz razie. Niebawem druga odslona artykulu, wiec 'stay tuned'...

    Lokaty

    OdpowiedzUsuń
  13. Pytania do Lokaty
    A czy przy uwzględnieniu zakupu kabla vga z allegro kalkulowałeś czas na znalezienie potrzebnych rzeczy do wykonania moda? Dodatkowo z tego co widzę w koszty nie jest wliczony sam kabel VGA i kolejny AUDIO. Czy mógłbyś podać te koszty, bo oczywiste jest że nie każdy ma to w domu nie wspominając o lutownicy i innych potrzebnych narzędziach. Po skalkulowaniu wszystkiego pozostaje kwestia tak naprawdę wycenienia swojej własnej pracy. W mojej prywatnej opinii i całościowej rzetelnej kalkulacji wyjdzie to kwota podobna do kosztu kabla VGA z allegro, a nawet większa, jak przypadkowo uszkodzi się płytę główną - a znam takie przypadki. Pod względem przyszłościowym kabel też ma jedną przewagę nad samym modem w konsoli - można go użyć z inną konsolą bądź odsprzedać. A jak przerobiona konsola zakończy swój żywot to przełożenie wszystkiego w inny egzemplarz to dodatkowa praca i koszta.
    Wspomnę jeszcze że jeżeli ktoś ma wyjątkowo zadbany egzemplarz to aż żal go dziurawić. Sam mam prawie taki ideał i leży w dość zniszczonym pudełku dla kolejnych pokoleń

    pozdrawiam
    thefoo

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj thefoo

    Pozwól, że odpowiem zbiorczo. Nie mam ochoty wyszczególniać kolejno pytań, które zadałeś.
    W części drugiej artykułu, którym mam zamiar zakończyć "cykl" i postaram się w nim wyszczególnić wszelkie koszty (nawet te, które mnie nie objęły).
    Szczerze jednak nie podliczałem akcesoriów, ponieważ posiadałem je na "stanie". Lutownicę pożyczyłem. Logiczny więc w tym układzie jest fakt, że koszta nie przekroczyły w moim wypadku 20 złotych (wraz z pilnikami). Czas na znalezienie potrzebnych części zamknął się w "wycieczce" do sklepu elektronicznego i hipermarketu, w sumie 30 minut "z buta" w moim wypadku, a - że tak to ujmę - mieszkam w średnio-małej miejscowości nie napotkał mnie problem dostępności.
    Czyli prócz części do wykonania moda oraz pilników nic więcej nie potrzebowałem za wyjątkiem poświęconego czasu, którego nie mam zamiaru wyceniać z bardzo prostej przyczyny - przeróbkę wykonałem SAM dla SIEBIE. Gdybym policzył moją pracę z której TYLKO JA korzystam na codzień byłoby to raczej idiotyzmem, nie uważasz? Co innego, gdybym wykonał tą samą robotę dla kogoś... . Zresztą sam wykonałeś pracę dla kogoś i masz PRAWO do takiego, a nie innego jej wycenienia. Twoja sprawa. Jednak OSOBIŚCIE uznałem, że te prawie 90 złotych jest dla mnie zbyt wysoką kwotą, dlatego też poszedłem inną drogą, która okazała się nie taka trudna.
    Gdyby rzeczywiście wszystko podliczyć w najdrobniejszych szczegółach to sens wykonania przeróbki padłby w przedbiegach. Jak widać z powyższego artykułu nie było to moim zmartwieniem. Na pytanie odnośnie kalkulacji kosztów każdy musi sobie z osobna odpowiedzieć. Ponad to chce zaznaczyć, że artykułem podzieliłem się nie dlatego żeby ocenić koszt twojego kabla, a z bardziej "trywialnego" powodu, czyli chęci podzielenia się zebranym doświadczeniem. Ot tyle - cała filozofia. Jeżeli odebrałeś to jako atak, to nie miałem takiego zamiaru, za co z góry przepraszam. Mój cel jak widać jest zgoła inny i w dużym stopniu subiektywny (zresztą znaczna część tekstu jest utrzymana w tym tonie, co zresztą trudno przeoczyć).
    Przypadki uszkodzenia płyty mogą wyniknąć jedynie z braku umiejętności i niewiedzy. Jeżeli ktoś rzuci się z "motyką na słońce" to nie trzeba tutaj wielkiego myśliciela żeby ocenić, że osoba taka spartoli robotę. To już nie jest mój interes, tej oceny, czy jest sie w stanie tego dokonać, czy też nie również każdy z osobna powinien być swiadom. Moja troska o prawidłowe wykonanie przeróbki płynie także z artykułu. Szkoda, że tego nie zauważyłeś.
    Za i przeciw również wyszczególniłem w moim tekście. Konsola którą posiadam jest w dobrym stanie, jednak daleka od ideału (o czym pisałem w pierwszym tekście wysłanym na bloga Tomka). Nie jestem całkowicie oddanym fanem Makarona (żeby nie było - świetny sprzęt jednak mianem kultowego uznaję tylko jeden, a zwie się Amiga ;) ), więc siłą rzeczy nie doświadczyłem wahania w momencie podjęcia decyzji o przeróbce. Zresztą kalkulowałem też jej uszkodzenie. Operacja ta nie była pozbawiona ryzyka, jedynie namiastka umiejętności je zmniejszyło. Krótko podsumowując ten przydługawy wywód - gdym mógł kupić kabel VGA zamykając się w kwocie 60 złotych, wtedy lutownicy nie brałbym do ręki.
    Dzięki za cały twój wkład w "makaronowe środowisko". Jak podreperuje budżet to masz klienta na 2xpady, 2xvibry, przedłużkę i może coś jeszcze.

    Wszystkiego dobrego
    Lokaty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za sprostowanie nie odebrałem artykułu jako atak i wiem że opisałeś swój konkretny przypadek. Ale w mojej opinii pisząc dla innych i dzieląc się z nimi wiedzą warto wymienić też te rzeczy o których wspomniałem w komentarzu i chodziło mi głównie o pokazanie tego czego nie ma w artykule i część z tego ująłeś w powyższym komentarzu.
      Co do:
      "Gdybym policzył moją pracę z której TYLKO JA korzystam na codzień byłoby to raczej idiotyzmem, nie uważasz?" - jak to się mówi "czas to pieniądz" dlatego napisałem poprzednio "pozostaje kwestia tak naprawdę wycenienia swojej własnej pracy" i rozumiem że Ty jej nie wliczasz, ale zawsze dla tak spędzonego czasu jest jakaś alternatywa i można w tym czasie zrobić coś innego mniej lub bardziej przyjemnego. Osobiście lubię lutowanie i tego typu prace, ale czasem jak robiłem coś dla siebie szlak mnie trafiał, że tyle mi to zajmowało i że mogłem coś innego zrobić zamiast. Mój teść np. zawsze mawia że "ma czas ale nie ma pieniędzy" więc wycena czasu jest zawsze subiektywna.
      Jeżeli chodzi o płytę główną to osoba która oferowała na allegro jeszcze nie dawno zmodyfikowanego dreamcasta - "DREAMCAST + czytnik kart SD, VGA MOD, REGION MOD" zakupiła u mnie kilka płyt zanim osiągnęła swój rezultat. W sumie kiedyś i na czymś trzeba się nauczyć i zdobyć to doświadczenie ale czasem generuje to dodatkowe koszta.
      Co do ceny kabla to w głównej mierze kształtuje ją rynek. Wystarczy wejść na ebay i zobaczyć po ile sprzedają inne osoby/firmy i to często kable chińskie, które dobrze szukając można właśnie zdobyć za jakieś 60-70 zł przy przynajmniej miesięcznym na nie oczekiwaniu i nadziei że zadziała. Osobiście uważam że nie są tego warte z powodu braku w środku diód, rezystorów i kondensatorów wymaganych do prawidłowego działania - tak jak w Twojej przeróbce.
      Jeżeli chodzi o zakupy u mnie zapraszam zawsze do nich poza serwisami wtedy nie płaci się tych prowizji które wliczone są w ceny. Ponadto za jakiś czas pewnie moje przedmioty będą też dostępne na stronie Tomka.
      Czekam na dalszą część artykułu i pozdrawiam
      thefoo

      Usuń
    2. sprostowanie:
      "Osobiście uważam że nie są tego warte z powodu braku w środku diód, rezystorów i kondensatorów wymaganych do prawidłowego działania - tak jak w Twojej przeróbce." - w przeróbce Lokatego są wszystkie te niezbędne elementy

      Usuń
  15. Wszystkich zainteresowanych jakie gry współpracują z VGA zapraszam do zapoznania się ze stroną:
    http://www.epforums.org/showthread.php?56169-Dreamcast-VGA-Compatability-list-amp-Guide

    OdpowiedzUsuń
  16. Oh, Tomcio. To dla mnie zaszczyt móc oglądać swojej roboty zdjęcia na tym blogu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba się nie obraziłeś, co? :D

      Usuń
    2. Co Ty :D
      W ogóle, napisałbym jakiegoś arta, jeżeli można. Tylko nie wiem na jaki temat.

      Usuń
    3. Hehehe :D Odwieczny problem recenzentów i felietonistów. Pisz na tomciozdwola@gmail.com - chętnie nawet Ci pomogę, śmiało można spróbować napisać coś razem. To zawsze jeden tekst na bloga więcej ;)

      Usuń
  17. Lokaty obiecuje w najbliższych dniach podesłać mi tekst, więc cierpliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Witajcie,
    Wybaczcie poślizg, proza życia czasami zmusza rzucenie planów rozrywkowych/okołohobbystycznych na dalszy plan.
    Wszystko się wyjaśni na dniach. ;) Obserwujcie bloga...

    Lokaty

    OdpowiedzUsuń