_

niedziela, 1 lipca 2012


Już trzy tygodnie nie dodawałem nic nowego na blogu. Jezusmaria, kiedy to zleciało?! W tzw. międzyczasie zdążyłem napisać dwa egzaminy, nadrobić zaległości książkowe (no, prawie...) i napisać dość długą pracę na konkurs o historii SSS, zorganizowany przez King-1982 na forum strony. Oczywiście niemal codziennie śledziłem informacje ze sceny ostatniej platformy Niebieskich. Mogę więc napisać jedno - niczego arcyważnego nie przegapiliście. Tydzień temu odbyła się premiera Gunlorda, pojawiła się jedna gra homebrew, a także padło nowe światło na datę premiery gry Sturmwind. Ale po kolei.
 

Zacznę może od pojawienia się w sprzedaży pierwszej i oby nie jedynej (patrz niżej) w tym roku gry na Dreamcasta, czyli Gunlorda. Od samego początku nie byłem tym tytułem za bardzo zainteresowany, odrzucała mnie przede wszystkim 16-bitowa oprawa rodem ze SNESa, cena produktu oraz fakt, że gra jest typową zżynką z kultowego i legendarnego Turricana. Dlatego nie zamówiłem tej gry. Tak, lubię konsolę Segi z zakręconym logiem; mimo upływu lat, dalej dumnie stoi ona pod moim telewizorem. Ale żeby kupować grę wyłącznie dlatego, że pojawiła się na moją ulubioną konsolę stacjonarną? Gdyby wydawca postarał się bardziej, pewnie byłbym skłonny do zakupu, jednak skoro gra brzmi, wygląda tak, jak z ery MD/SNESa - dziękuję, poczekam na Sturmwinda. Od nowych gier na DC przede wszystkim oczekuję... hmmmm, czegoś nowego. Widziałem to w Rush Rush Rally Racing, w Wind and Water, w końcu też - w testowanej przeze mnie wersji preview Sturmwind. W Gunlordzie niczego takiego nie widzę. Żadnego podmuchu świeżości, niczego innowacyjnego. Widzę tylko chęć żerowania na garstce ostałych się posiadaczy ostatniej platformy Niebieskich.

Jak napisałem we wstępie, pojawiła się nowa gra homebrew. Pochodzi ona prosto od naszych przyjaciół z gorącej Hiszpanii. Zowie się Dwarf Connect 4 i należy do gatunku gier logicznych. Zasady są proste, należy połączyć w jednej linii cztery kolorowe kropki. 


Jeżeli chodzi o premierę długo oczekiwanego Sturmwinda - pojawiły się nowe fakty. Na PlayAsia od kilku dni można zamówić preorder tej świetnie zapowiadającej się pozycji. Co ciekawe, na stronie pojawiła się informacja, że gra będzie dostępna od... sierpnia. Autorzy i wydawca nie potwierdzają tej teorii; dalej w polu daty premiery są trzy literki, TBA (To Be Announced). Wszystko jednak możliwe, bo, jak się okazuje, wiele z problemów developer ma już załatwione, o czym dowiedzieliśmy się od RSG z ich strony internetowej. Tam też pojawił się FAQ odnośnie Sturmwinda.

Scena jak widać nie zostawia Dreamcasta samemu sobie. Miejmy nadzieję, że potrwa to jeszcze wiele, wiele lat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz