_

czwartek, 7 czerwca 2012

Pier Solar - jest szansa na port!


Szpiedzy z krainy deszczowców donoszą, że możliwe jest przeniesienie gry Pier Solar and the Great Architects na Dreamcasta. Jeden z twórców, Tulio z ekipy Watermelon, podzielił się niedawno wiadomością, iż trwają rozmowy z Chui w sprawie ewentualnego portu. 
 
Informacja wypłynęła od francuskiej źródła - strony Gameworld.fr. Na ile jest wiarygodna? Tego nie wiem, choć wydaje się być prawdziwa. Małe studia, zatrudniające swoistych pasjonatów, powoli zwracają się ku DeCekowi, który jest bodaj najbardziej rozchwytywaną i popularną konsolą wśród reszty systemów retro. Jego fani dalej chętnie kupują nowe gry, czego dowodem jest Sturmwind (zainteresowanie tym tytułem przebiło wszystkie gry z ostatnich 5 lat, jakie pojawiły się na Makaronie) czy świetne wyścigi Rush Rush Rally Racing. Także zapowiadany Redux: Dark Matters cieszy się sporą popularnością na Kickstarterze, w ciągu zaledwie miesiąca Gracze z całego świata wspomogli projekt NG. Dev Team niemalże pięćdziesięcioma tysiącami dolarów! Również tematyczne fora pękają w szwach od fanowskich wpisów, komentujących poczynania programistów-amatorów, którzy niezmiennie od lat masowo piszą emulatory starszych platform, przydatne programy czy proste gry. Dreamcast zatem żyje i ma się dobrze - długoletniej agonii pozazdrościć może śp. GameCube oraz Xbox.


Miłośników DC na świecie nieustannie przybywa; ewentualna decyzja o przepisaniu gry Pier Solar z Mega Drive'a wydaje się więc mieć podstawy. Sam chętnie ujrzałbym ją w czytniku DC i był skłonny zapłacić za nią dwadzieścia lub trzydzieści euro. O jakości tytułu przekonać mogli się zatwardziali fani szesnastobitowej konsolki Segi dwa lata temu. Pier Solar to pierwsza od wielu, wielu lat produkcja wydana w Stanach Zjednoczonych wyłącznie na Mega Drive. Nie powstała na bazie jakiejś innej gry - wszystko zostało wykonane od początku do końca przez grupę Watermelon, którzy spreparowali najprawdopodobniej najlepszego eRPeeGa na powyższą konsolę.


Pier Solar and the Great Architects przedstawia ckliwą historię. Trójka przyjaciół - Hoston, Alina i Edessot - wyrusza na poszukiwania magicznej rośliny, która wyleczy ojca jednego z nich. Zapadł on na ciężką chorobę i tylko wyciąg z liści chwasta pozwoli wrócić mu do pełni zdrowia. Historia zapewne nie może kandydować do miana najlepszego scenariusza (Final Fantasy VII to nie jest, nie oszukujmy się), jednak - z tego co wyczytałem - całość jest spójna i nie sposób oderwać się od gry przez około 30 godzin. Tyle bowiem zajmuje zaliczenie Pier Solar, oczywiście bez szukania wszystkich przewidzianych przez autorów 'znajdziek' i poznawania innych sekretów. Gra przy tym wygląda ładnie. Developer słusznie chwali się, że ich dziecko to najbardziej zaawansowana graficznie produkcja na Mega Drive. Na uwagę zasługuje bardzo przyjemna muzyka. 


Byłoby naprawdę cudownie, gdyby Pier Solar trafił jednak na Makarona. Twórcy oryginalnie wydanego na szesnastobitowy sprzęt tytułu na pewno nie stracą przy tym. Mogą liczyć na całkiem spore wpływy ze sprzedaży gry. Trzymajmy wszyscy kciuki, aby jednak podjęli właściwą decyzję, która ucieszy każdego posiadacza Dreamcasta.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz