_

środa, 9 maja 2012

Redux: Dark Matters - nowa gra na DC


Robi się coraz ciekawiej w światku gier na DC! Już sam fakt, że ogłoszono w końcu datę premiery Gunlorda powoduje uśmiech na mojej twarzy (gra pojawi się ósmego czerwca, za miesiąc!). Uradowany jestem jednak bardziej, niż Wam się wydaje, ponieważ... dzisiaj zapowiedziano kolejną grę na 128-bitową platformę Niebieskich. System, który na tym padole istnieje już prawie czternaście lat, doczeka się w 2012 roku produkcji o tytule Redux: Dark Matters. 



Będzie to sequel znanego z 2009 roku DUXa. Strzelaniny arcade cholernie trudnej, nakierowanej wyłącznie na Graczy hardkorowych, którzy nie denerwują się po dziewięćdziesiątej ósmej próbie zaliczenia już drugiego levelu. Redux: Dark Matters przypomina swojego poprzednika. Niemal żywcem są z niego wzięci przeciwnicy i tła, toteż nie można oprzeć się wrażeniu, iż filmik pochodzi z oryginalnego DUXa. Prawda?


Za produkcję odpowiadają dwa studia developerskie - NG.DEV Team i nieznany dotąd KTX Software. Wierząc zapowiedziom, w produkcie końcowym znajdziemy sześć plansz. Oznacza to, że gra będzie ponownie nie do przejścia. Samemu nie mogłem przejść drugiego poziomu w DUXie; dla mnie był to tytuł zupełnie niegrywalny, pomimo że olśniewał wówczas wizualiami.


Razem z Reduxem w jednym pudełku znajdziemy także unowocześnioną wersję jego pierwowzoru (DUX 1.5; plotki krążące po scenie rok temu właśnie się sprawdziły). Co ciekawe, Redux: Dark Matters trafi do sprzedaży w ograniczonej do tysiąca liczbie egzemplarzy. Cena? Nie wiem, ale znając NG.DEV Team - pewnie pierońsko drogo. Jeśli moje przypuszczenia się sprawdzą, to nie wróżę developerowi świetlanej przyszłości.


Nie ma się czym podniecać. To nie drugi Sturmwind, więc też nie spotka się z poklaskiem fanów ostatniej platformy firmy Sega. Niemniej, pożyjemy do grudnia, zobaczymy, jak będzie ostatecznie. 

PS: Redux jeszcze w lipcu pojawi się na iOSie. Jeśli firma uzbiera na Kickstarterze 25 000 dolarów, pojawią się również oddzielne wersje na Steam'a, PSN i XLA.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz