_

piątek, 28 października 2011

Tahi Arocean War - mały update!


W dziesiąte urodziny Dreamcasta w Stanach Zjednoczonych grupa Reticon Entertainment Technology zapowiedziała kolejną grę na ten system. Ukryta pod tajemnicznym tytułem - Tahi Arocean War - produkcja miała w założeniach godnie reprezentować gatunek gier RPG i, co chyba przebijało wszystkie patetyczne zapowiedzi, wyglądać po prostu oszałamiająco. Tak, jasne - a świstak siedzi, bo sreberka były kradzione. Przez ponad dwa lata od poinformowania Graczy o rozpoczęciu prac nad grą w temacie Tahi nie działo się wiele. Owszem, mogliśmy zobaczyć niskiej jakości szkice postaci, do Sieci trafił również jeden renderowany projekt dziwnie wyglądającego mecha (główny bohater?). Jednak nic nie wskazywało na to, aby ta jakże zachwalana przez autorów pozycja miała jakoś specjalnie wsławić się w świecie nie tylko DeCekowych gier, ale gier w ogóle.



Nie będę owijał wełny w bawełnę - dalej nie mamy żadnych większych powodów do ekscytacji. Co najwyżej po zobaczeniu aktualizacji na blogu firmy Reticon na naszej twarzy pojawić się może uśmiech. Dlaczego? Cóż, w temacie Tahi Arocean War ciągle coś się dzieje! I to główny powód naszego ewentualnego zadowolenia.

Jak się okazuje, producent ostro zabrał się do roboty. Szykuje nam bowiem technologiczne demo (miejmy nadzieję, że udostępni je szerszej publiczności, a nie tylko garstce wybrańców), pokazujące możliwości silnika Ionicon, na którym - przypomnę - ma hulać Tahi. Będziemy mogli naocznie sprawdzić, jak działa oświetlenie czy jak prezentuje się animacja w grze. Co więcej, do rąk Graczy najprawdopodobniej trafi grywalne minidemo gry, w którym sami pokierujemy głównym bohaterem! Oto kilka screenów:


Wierzycie chłopakom z Reticon? Jak sądzicie, czy szykują oni nam naprawdę coś wielkiego, czy tylko próbują zwrócić na siebie uwagę, co objawi w konsekwencji się marnym kawałkiem kodu?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz