_

środa, 19 stycznia 2011

Dreamcast - poradnik kupującego



Kiedy tak w ostatnich miesiącach przeglądałem polskie fora oraz serwisy o grach wideo, w oczy niejednokrotnie rzuciło mi się niespotykane i nad wyraz dziwne zjawisko. Ludzie nagle zaczęli się interesować Dreamcastem! Wielu posiadaczy platform Sony, Microsoftu czy Nintendo niespodziewanie pragnie mieć w swojej kolekcji ostatnią stacjonarną konsolę Niebieskich. Chcą poczuć to, czego bez wątpienia brakuje na systemach obecnej generacji – klimat arcade! Niektórzy jednak sięgają po DC z innego powodu. Mają dość ściągania łatek do gier, konieczności upgrade’u oprogramowania czy po prostu setek dennych, pozbawionych najmniejszego sensu tytułów. Jeżeli dotyczy to Ciebie, to trafiłeś doskonale. Przed Tobą bowiem swoisty poradnik, w którym znajdziesz odpowiedzi na nurtujące Cię od pewnego czasu pytania w stylu ‘co, gdzie i za ile kupić?’ oraz ‘jakie gry są najlepsze na początek?’.


1)Na co zwracać uwagę przy zakupie?

Wygląd konsoli (tj. zabrudzenia, niewielkie ubytki w plastiku na rogach) jest w tej chwili najmniej ważny. Liczy się to, w jaki sposób działa – czy bezproblemowo odtwarza zarówno GD-ROMy, jak i nagrywane CD (lub CD-Audio). Istotną rzeczą jest również to, czy Dreamcast nie wychodzi nagle do Biosu w trakcie zabawy. Czasami jest to wina porysowanej płyty – akurat ja tak miałem z kopią THPS2, jednak po ściągnięciu stosownego obrazu i ponownym uruchomieniu gry problem ustąpił. Kiedy zaś płyta jest w stanie idealnym to wskazówka, że coś niedobrego dzieje się z laserem.

Sam czytnik w Dreamcaście jest uznawany za jeden z najtrwalszych w historii konsol stacjonarnych (stoi w jednym rzędzie z tym obecnym w Saturnie). Karmiony samymi oryginałami może podziałać spokojnie dziesięć i więcej lat. Z doświadczenia jednak wiem, że rzadko który posiadacz Makarona wrzuca do jego paszczy tylko GD-ROMy i większa część jego kolekcji stanowią nagrane CD. Wtedy też nie ma większych problemów, chociaż wiadomo – w takim wypadku czytnik podziała krócej niż normalnie. Jego żywotność zależy przede wszystkim od płyt, jakich używamy (polecam Verbatim Azo). Czy są to płyty dobrej jakości, a nie pierwsze lepsze z hipermarketu? I czy nie są całe porysowane? Warto czasami wydać te dwadzieścia groszy więcej na przyzwoitego sidika, inwestując w ten sposób „w przyszłość”.

2)Co kupić?

Sama konsola to nie wszystko, co potrzebne do zabawy. Niezbędne są akcesoria – pad, karta pamięci, kabel przyłączeniowy do TV i sieciowy. 

Sprzedawcy zazwyczaj oferują cały zestaw, tj. konsola, pad, karta pamięci i kable, czasem jakieś gry


Pad to oczywiście kontroler do gry. Najlepiej od razu uzbroić się w oryginalne urządzenie i nie bawić się z podróbkami. Cena pada od Segi waha się w granicach 20-40 zł za nową, zafoliowaną fabrycznie sztukę.

Troszkę inaczej sprawa wygląda przy kupowaniu karty pamięci. Tutaj wybór jest zdecydowanie większy. Standardową memorką jest ta od Segi. Ma ona 200 bloków. Fachowo nazywa się Visual Memory Unit i jej charakterystycznym elementem jest maleńki, monochromatyczny wyświetlacz. Można spotkać się z nieoryginalnymi, co oczywiście nie oznacza z miejsca, że są to gorsze produkty. Zazwyczaj mają one dwa i cztery razy więcej pamięci (odpowiednio 400 i 800 bloków).

Visual Memory Unit we własnej postaci

Kwestia kabli... Kabel video do DC jest jeden (tj. ma takie samo wejście) i nie podmienisz go z innej konsoli, jak miało to miejsce w przypadku konsol Nintendo czy Sony. Rzadko trafia się na Allegro. Kabel sieciowy z kolei jest bardzo prosty do dostania w najbliższym sklepie RTV AGD za dyszkę. Jest to uniwersalny kabel, można go zastąpić tym od PSXa czy pierwszego Xboxa.

3)Gdzie kupić?

Najlepsze obecnie miejsce, w którym można znaleźć Dreamcasta i stuff do niego to oczywiście Internet. Polecam dwa serwisy aukcyjne – Allegro i eBay. Mniej wymagającym przyszłym użytkownikom konsoli radzę skorzystać z Allegro, gdzie zawsze dostępnych jest przynajmniej pięć zestawów. Internet to też fora internetowe, gdzie na ogół jednym z działów jest specjalna giełda. Czasami dobre oferty pojawiają się na forum Sega Support Site, RetroAge oraz Skizo.org.

Oczywiście to nie wszystko. Używane konsole mogą nadal być w sprzedaży w różnych sklepach z grami. Należy oczywiście liczyć się z tym, że tam cena DeCe przebije dwieście złotych. Łowcom okazji polecam skoczyć do pobliskiego lumpeksu i poszukać szczęścia w pudle z rzeczami używanymi, gdzie obok kaset wideo czy angielskich książek może leżeć zarówno konsola, jak i pad oraz karta pamięci. Brzmi śmiesznie? Być może, ale jak niejednokrotnie udowodnił Rafi2468 z forum Old School Gaming, jest to całkiem skuteczny sposób. Rafi nigdy nie natrafił jednak na DC, lecz gry na Saturna, pady do Mega Drive’a i dyskietki do SNESa to norma. Kto wie, może będziesz miał odrobinę szczęścia i akurat Ty trafisz na sprawnego Makarona?

Okazja może się przytrafić również ludziom odwiedzającym okoliczne bazarki i stoiska z tzw. „starociami”. Niejednokrotnie obok pięknie zdobionych krzeseł czy telewizorów CRT za bezcen widziałem m.in. na PSXa, SNESa. A to daje do myślenia, że pewnego razu może tam leżeć również Dreamcast, prawda?
Wbrew panującej opinii, Dreamcasta przy odrobinie szczęścia można znaleźć na... bazarze.

4)Za ile kupić?

Rozsądną ceną za DC jest kwota poniżej 150 złotych. Z uwagi jednak na wzrastający kult wywoływany sztucznie przez Graczy wokół niego, koszt ten obecnie dobija do 200 złotych. Od czasu do czasu na Allegro można spotkać iście „stuningowane” konsole, z wbudowanymi czytnikiem kart pamięci SD i/lub wyjściem VGA, służącym do podłączenia Makarona do monitora komputerowego. Ich cena waha się od 250 złotych do 400 (!). Warto? Jeżeli jesteś osobą, która dopiero rozpoczyna przygodę z DeCe (tak zakładam), odpowiedź brzmi – nie. Samo używanie czytnika SD, zmiana Biosu (czyli wgranie ‘systemu operacyjnego’, Dreamshella, umożliwiającego m.in. ładowanie komercyjnych gier bezpośrednio z karty) to skomplikowany proces. Poza tym Dreamshell ciągle jest w fazie rozwojowej i tak naprawdę nie wszystko działa tak, jak powinno. A VGA? Też nie jest koniecznością, ba! Nawet nie wszystkie tytuły obsługują wyświetlanie obrazu w takim trybie. Jest to więc czysty dodatek, ciekawostka skierowana raczej dla wieloletnich fanów ostatniej platformy Niebieskich.

5) Co psuje się w DC najbardziej?

Dwie rzeczy. Częstą awarią, której kiedyś i ja doświadczyłem, jest padnięty silniczek napędzający płytę. Można go naprawić samemu, jednak lepiej dla DC będzie oddać konsolę do serwisu, ew. w ręce rzetelnego i znajomego fachowca. Od siebie polecam wybrać pierwszą opcję. W serwisie zapłacisz ok. 20 złotych.

Druga rzecz to porty padów (głównie port ‘A’). Od częstego wkładania i wyjmowania padów, ów port po jakims czasie się wyrabia, przez co konsola może nie widzieć urządzenia. Łatwo temu zaradzić, a fachowe instrukcje znajdziesz w Sieci.

Laser rzadko się psuje (wtedy już trzeba kupić nowy), podobnie z zasilaczem. Prawie nieistotną wadą, która jednak może zdenerwować, jest wyczerpana bateria od Biosu, co objawia się koniecznością ustawienia daty i godziny za każdym razem, gdy odpalimy konsolkę. Łatwo ją na szczęście wymienić w warunkach domowych.

6) Gry do 40 złotych – jakie wybrać?
           
Jak pisałem wcześniej, można grać tylko na „piratach”, lecz zdecydowanie lepiej jest od czasu do czasu nakarmić Dreamcasta oryginalnym GD-ROMem w bardzo dobrej/idealnej kondycji. Musisz bowiem wiedzieć, że taki ruch działa kojąco na czytnik, co potwierdziło wiele osób. Oczywiście nie namawiam Cię do kupowania samych oryginałów, ale jeżeli spodobał Ci się jakiś tytuł ściągnięty z Sieci, chociaż spróbuj dorwać go w oryginale. W większości przypadków cena gry nie przekracza 30 – 40 złotych. Fakt, są pozycje, za które trzeba zapłacić nierzadko 100-200 złotych – jak Shenmue 1&2, Ikaruga czy te wydane po 2003 roku – choć zapewniam, że początkującemu posiadaczowi DC wystarczą spokojnie „podstawowe” gry, aby bawić się doskonale. Z myślą o nim przygotowałem krótką listę najlepszych tytułów na Makarona „na każda kieszeń”.

-Crazy Taxi – kwintesencja arcade. Gracz wciela się w skórę szalonego kierowcy taksówki. Świetny klimat, doskonała muzyka wykonana przez The Offspring oraz dobra oprawa graficzna.


-Metropolis Street Racer – zdecydowanie najlepsza gra wyścigowa na Makarona ze świetnym modelem jazdy i masą tras do przejechania (250!). Pierwsze poważne i jak najbardziej udane dziecko Bizarre Creations, będące starszym bratem serii PGR z Xboxa.


-Sonic Adventure (1) – jeden z tytułów startowych dla DC, który powodował „szczękopad” wśród Graczy. Pomimo upływu lat to dalej porządna gra. Kosztuje od 10 do 30 złotych. 


-Quake 3 Arena – co prawda gra pojawiła się także na PS2, lecz to na DC bawi zdecydowanie lepiej. Superszybka rozgrywka („10 fragów na minutę”) i dalej działający tryb online – cud malina!


-Jet Set Radio – obecnie trudno go znaleźć w dobrej cenie (sprzedający sztucznie je podwyższają), ale warto mieć grę w swojej kolekcji. Cel shading, mocny japoński soundtrack, no i olbrzymia grywalność. Beat i spółka rządzą!

 

-Virtua Tennis 1/2 – tenis ziemny, który do dzisiaj prezentuje się doskonale (przypomina relację z TV). Gra z gatunku „easy to play, hard to  master” – przejście wszystkich turniejów wywoła nerwicę, ale i dużą satysfakcję u Gracza po ich zaliczeniu (ja rzucałem padem).


Spokojnie mógłbym wymienić jeszcze trzydzieści doskonałych tytułów „za grosze” (RE C:V, THPS2, Rayman 2, DoA2, Chu Chu Rocket, UFC, Sega Rally 2...) – biblioteka gier na DeCe obfituje bowiem w świetne, epokowe wręcz pozycje.

Mam szczerą nadzieję, że udało mi się choć po części pomóc i rozwiać niektóre wątpliwości. Dreamcast to naprawdę ponadczasowa konsolka, która w dalszym ciągu, w roku 2011 potrafi przyciągnąć na setki godzin. To jak, chcesz się o tym przekonać?

8 komentarzy:

  1. Fajny artykuł ;)
    Ja jestem jednym z tych szczęściarzy którym udało się znaleźć kompletnego DC w bdb stanie na GumTree za bezcen - 50zł ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przydatny artykuł. Nie mam swojego makarona, ale z pewnością kiedyś zainwestuje, więc wiedza mi się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zgodzę się co do konieczności kupna nowego zasilacza. Element ten często potrafi się przykurzyć, a łatwo go oczyścić. Powodem jest otwór wentylacyjny. Konsola się resetuje ze względu na wewnętrzne zabezpieczenie. Porada co do czyszczenia zasilacza dostępna jest choćby na archiwalnej stronie dcfans.prv.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Samo czyszczenie zasilacza - banał.
    Obudowa - 4 śrubki, w tym jedna pod modemem. Ściągamy górę z klapką i wyjmujemy blok zasilacza. Parząc od przodu konsoli - prostokątna płyta, do której od tylu wchodzi wtyk zasilający. Przykręcona bodaj na bodaj śrubki. Po odkręceniu ściągamy ją z pionowych styków zasilających konsolę. To one są źródłem problemów i ciągłych restartów. Czyścimy je np delikatnie odkurzaczem, jak i całą konsolę i styki w bloku zasilacza. Możemy delikatnie psiknąć na nie WD-40 i całość składamy w kolejności odwrotnej.

    OdpowiedzUsuń
  5. A to ja musiałem dać 1000zł. za mojego na giełdzie pod spodkiem w Katowicach. silniczek sam naprawiłem "szczotki" się zużyły na szczęście są podwójne w środku, a tylko jedne się starły, więc następnym razem będę musiał już postarać się o nowy. O resetowanie się podczas gry, też miałem przyjemność poirytować się. Yonash

    OdpowiedzUsuń
  6. ostatnio kupiłem konsolę DC, dwa org. pady, karta VMU, 10 płyt demo + jakieś 10 gier (w tym JSR, VF3, Shenmue, Sega Rally 2, Chu chu rocket itp.) za całe 15zł na bazarku...

    OdpowiedzUsuń