_

środa, 15 września 2010

Sonic Adventure już od dzisiaj na XLA!


Nadszedł w końcu ten dzień. Dzień, w którym pierwszy Sonic w pełnym 3D wylądował na konsoli Microsoftu. Cena gry wynosi 800 MS, co przekłada się na mniej więcej trzydzieści złotych. Dużo to czy mało? Na to pytanie odpowiem na samym końcu, teraz zobaczmy, co się znalazło nowego, a co wyleciało z HD wersji jednej z naszych ulubionych gier na Dreamcaście.

Głównym celem wydania tego tytułu - oprócz oczywistej chęci zgarnięcia kasy przez Niebieskich - jest przypomnienie go młodszym Graczom, którzy nie mieli okazji zagrać w niego tuż po premierze. A że od niej minęło blisko dwanaście lat, zdecydowanie warto było to zrobić. Sonic Adventure wtedy robił oszałamiające wrażenie i wyglądał na pewno lepiej, niż dowolna gra obecna na Nintendo 64 czy PlayStation. Jak jest teraz? Po podciągnięciu rozdziałki do 720p i zwyczajnym poprawieniu tekstur, jest... średnio. Co będziemy się oszukiwać - na tle innych gier z sieciowej usługi MS, np. Shadow Complex, to jest lekka tragedia. Z drugiej jednak strony... Panowie i panie, ta gra ma dwanaście lat na karku i ma prawo tak wyglądać! I dlatego nie będę się dłużej rozwodził nad grafiką. Warto natomiast chwilkę wspomnieć o oprawie dźwiękowej, która wzbogaciła się o obsługę Dolby Digital 5.1. Do samej gry dodano ranking internetowy i oczywiście Osiągnięcia. Mini-gra z Chao w roli głównej została odrobinkę zmodyfikowana, ale nadal oddaje ona ducha wersji z Visual Memory Unit.

A co wyleciało...? Na całe szczęście nic. W przeciwieństwie do zapowiedzianego również Crazy Taxi, wszystko pozostaje takie samo, jak w oryginalnej wersji. Dobrze, Gracze będą mogli w spokoju docenić, czy SA zasłużenie jest jednym z najlepszych części 'jeżowej' sagi.

Teraz pozostaje werdykt i odpowiedź na pytanie, czy warto pobierać grę z serwerów Microsoftu? Chociaż nie mam na własny użytek iXa mogę śmiało rzec, że ewentualna inwestycja zależy od tego, czy w domu posiadamy jeszcze DC. Jeżeli tak, lepiej zainwestować w GD-ROMa. Na aukcjach owa gra osiąga śmiesznie niskie ceny - wyjdzie na pewno mniej  niż trzydzieści złotych. A co, jeżeli nie? Wtedy warto, jak najbardziej. Tylko bowiem w taki sposób będziemy mogli sprawdzić, jak popularny Makaron bawił Graczy przed dwunastoma laty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz