_

sobota, 4 września 2010

Jump n Blob - graliście?

Bo ja jeszcze nie, ale naprawdę mam ochotę na tę gierkę homebrew, która ukazała się stosunkowo krótki czas temu. Zacznijmy od tego, że gra została przygotowana przez niemiecki team. Pojawiła się na trzech różnych platformach - GP2X Wiz, Dingoo i oczywiście naszego Dream'a. Jump n Blob to dwuwymiarowa platformówka w stylu Mario czy Giana's Return. Sterujemy w niej... niebieskim glutem, który wesoło przemierza liczne plansze. Zbiera przy tym dopałki, walczy z różnymi przeciwnikami. Ogólnie rzecz biorąc schemat rozrywki jest taki sam jak w przytoczonych przed chwilą tytułach.



Jak widać w powyższym filmiku, w grze przemierzymy m.in. krainę lodu czy pełną szamanów dżunglę. Przeciwnicy nie są może specjalnie zróżnicowani, ale nie można im odmówić jednego - podobieństwa do wrogów znanych ze staroszkolnych platformówek na GB/GBA. Osobiście mi kojarzą się z tymi, które widzieliśmy w pierwszych trzech częściach świetnej sagi Warioland. Co więcej - mamy nawet mapkę świata, z pozycji której możemy wybrać sobie interesującą nas planszę.

Grafika jest naprawdę przyjemna dla oka, lecz nie sposób odmówić teamowi amatorskiego podejścia do tej kwestii. Poszczególne sprite'y wyglądają tak, jakby były rysowane w Paint'cie, przy pomocy nie tabletu, a zwykłej myszki komputerowej. Nie uważam oczywiście tego za rażącą wadę - tym bardziej, że nad grą pracowały zaledwie trzy osoby. Generalnie jednak Jump n Blob można porównać do tytułów znanych ze SNESa czy GBC - wizualia stoją mniej więcej na tym samym poziomie. Muzyka... Cóż, nie mogę odpędzić wrażenia, że jest ona żywcem wzięta z rodzimych bajek z przełomu lat 70./80.

To tyle na chwilę obecną. Jak pogram chociażby z godzinkę to wtedy będę w stanie napisać więcej. A tymczasem zachęcam do osobistego zapoznania się z tą niezmiernie ciekawą grą homebrew.

Download

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz