_

wtorek, 10 listopada 2009

Dziesięć lat Dreamcasta – co mogłoby się wydarzyć

Dziesiąta rocznica premiery DC w USA to doskonała okazja do wszelkich podsumowań oraz okolicznościowych artykułów. Autorzy bloga Kotaku poszli jednak o krok dalej – zamiast tworzyć kolejną listę najlepszych gier na ostatnią konsolę Niebieskich postanowili zmierzyć się z wizją ewentualnej przeszłości Makarona. Mówiąc wprost – wymyślili sobie, jak mogłaby wyglądać jego historia, gdyby nie kilka błędów Segi. Nie ukrywam, że ów tekst bardzo przypadł mi do gustu. Dlatego też postanowiłem go przetłumaczyć na język polski, mając nadzieję, że spodoba się i Wam.




Zanim zabierzecie się do lektury, weźcie pod uwagę, że tłumaczenie obejmuje tylko najciekawsze elementy oryginalnego tekstu i jest wyjątkowo „luźne”. Takie rzeczy, jak wstęp, celowo ominąłem.

9. września 1999 roku – Dreamcast debiutuje w Ameryce Północnej. Rekordowa liczba sprzedanych egzemplarzy wynika z niskiej ceny oraz wspaniałych premierowych tytułów, takich jak Soul Calibur, Sonic Adventure, Power Stone i Hydro Thunder. To akurat się stało, ale dopiero zaczynamy naszą podróż w alternatywną wizję przeszłości.

Pierwszy kwartał 2000 – Sega pokaźnie rozwija swoją usługę sieciową SegaNet, dodając łatwe szukanie chętnych do gry, friend listy oraz łatwą komunikację między Graczami. Dużo powodów do radości mają developerzy 3rd party – teraz bez przeszkód mogą dodawać do swoich gier opcje sieciowe. EA natomiast zmienia swoje podejście do DC i postanawia wspierać konsolę kolejnymi tytułami. Z czasem pojawia się wiele gier sportowych (FIFA, NBA...). Niespodzianka roku – firma 2K jako jedyna otrzymuje licencję NFL, dzięki czemu tylko ona może tworzyć gry na niej oparte. Pierwszy przystanek za nami.

26. października 2000 – Sony wprowadza swój najnowszy system – PlayStation 2 – do USA i Kanady. Do sklepów trafia śmiesznie mała ilość konsol. Na dodatek borykają się one z kłopotliwą usterką – źle zaprogramowany firmware powoduje zwarcia (!) w niemal każdym egzemplarzu PS2. Niezależni developerzy coraz częściej tworzą gry wyłącznie na konsolę z zakręconym logiem i olewają nową platformę Sony, nie chcąc mieć nic wspólnego z jego niebezpieczną dla życia Graczy wadą techniczną.

31. stycznia 2001 – Sega postanawia, że z linii produkcyjnych fabryk schodzić będzie więcej DeCeków. Tym samym firma wychodzi naprzeciw szybko rosnącemu popytowi na ich najnowszą konsolę.

19. lipca 2001 – Squaresoft wydaje długo wyczekiwanego przez fanów z całego świata Final Fantasy X wyłącznie na Dreamcasta.

15. listopada 2001 – Microsoft ostro wchodzi na rynek konsol, prezentując światu Xboxa. Nie licząc Halo, najpopularniejszymi grami na tę konsolę są porty gier z DC

18. listopada 2001 – premiera GameCube’a w Stanach Zjednoczonych. Małe dyski, na jakich są wydawane gry na Kostkę, są wyśmiewane przez fanów DC. Większość wydawców 3rd party radzi firmie Nintendo, aby jak najszybciej wycofała się z rynku konsol. Wg nich, Big N powinno się skoncentrować się na tworzeniu kolejnych części swoich najsłynniejszych tasiemców, na czele z Mario i Zeldą, na wszystkie konkurencyjne konsole.

Przełom lat 2005/2006 – pierwsze doniesienia o najnowszym systemie Niebieskich, roboczo nazwanym Sega Revolution. Lament fanów firmy Nintendo – mają oni nadzieję na pojawienie się GameCube’a 2.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz